Według różnych źródeł w Polsce wydaje się około 23 - 25 tysięcy tytułów rocznie. Każda nowa książką wymaga promocji i wsparcia informacyjnego, żeby ludzie się o niej dowiedzieli. Najszybciej dowiadujemy się poprzez PR wydawniczy, ale to dotyczy tylko ukazujących się na rynku bestsellerów czy autorów o sławnych medialnych nazwiskach. Co z reszta książek, która stanowi 99% rynku?
Każde wydawnictwo ma inny budżet na każdą książkę i w zależności od potencjału danej pozycji wydawniczej przeznacza się na promocję inne kwoty. Najczęściej wykorzystywanymi narzędziami promocji są tradycyjne reklamy, artykuły sponsorowane, recenzje w prasie, konkursy czytelnicze i internet. Do tego autorzy własnoręcznie promują są i zamykane najczęściej cyklem spotkań autorskich.
W obecnych czasach podstawowym medium dla czytelników do aktywnego szukania ciekawych pozycji jest internet. Promocja wydawnictw zaczyna opierać się na internecie, promując klasyczny kanał dystrybucji książki papierowej, która można kupić w sklepie internetowym lub klasycznej księgarni. W internecie do proporcji, oprócz wydawnictw, włączają się księgarnie starając się ściągnąć klientów i przekonać do zakupu. Sprzedaż i dostępność książki w internecie, daje dodatkowy plus w promocji wydawnictwa, poprzez wsparcie sklepów. Ten udział w sprzedaży w księgarniach internetowych w rynku sprzedaży detalicznej książek systematycznie rośnie.
Ciekawymi formami dostępnymi tylko w internecie, jest możliwość organizacji wirtualnych spotkań z autorami w postaci czatu, czy bezpośredniego podzielenia się opiniami autora wydawnictwa w prywatnych i osobistym blogu. Wydaje się ze blogi będą przyszłością promocji i osoba zainteresowana danym autorem dzięki nim będzie mogła go lepiej poznać, przeczytać jego własne przemyślenia o innych swoich książkach czy skomentować dane publikacje, wystawiając ocenę bezpośrednio autorowi
Pojawiły się ostatni ciekawe inicjatywy spółdzielni wydawniczych, które zbierają potencjalnych inwestorów i ich pieniądze, aby wydać i wypromować jakaś pozycja literacką. Wychodzą one z założenia, że warto zainwestować w wydanie książki, która w niedługim czasie może okazać się hitem wydawniczym i osiągnąć sukces przynosząc zysk inwestorowi z nakładu w wydawnictwo. Korzystają one z internetu do zebrania inwestorów zainteresowanych taka forma inwestowania w wydawnictwo i po zebraniu odpowiedniej kwoty wydają książkę i ja promują dystrybuują działając jak oficyna wydawnicza. Inicjatywa jest ciekawa i się chwali, bo jest to coś nowego na rynku wydawnictw. Młody autor może w takim systemie znaleźć osoby, które uwierzą w jego twórczość i wesprą go finansowo w wydaniu książki. Taka spółdzielnia, działająca jak wydawnictwo zawsze skorzysta, bo koszty poprawy redakcyjnej, składu, publikacji i druku są wliczone w koszt inwestycji i pokryją koszty jej działania. Oczywiście zależy im na promocji wydawnictwa i osiągnięciu sukcesu, ryzyko ich jest dużo mniejsze. Czy ten system się sprawdzi czas pokaże i doświadczenia pokaże. Jeżeli macie jakieś doświadczenia z takimi systemami proszę o komentarz.
Branża wydawnicza będzie w najbliższych latach ciągle przystosowywać się do faktu, że wydawnictwo nie oznacza tylko w druku na papierze, ale również w internecie. Drukowane gazety w formie papierowej prawdopodobnie nigdy nie zostaną totalnie zastąpione wersjami elektronicznymi. Znaczenie gazet papierowych maleje, coraz to bardziej popularne są newsy internetowe, dedykowane blogi. Wydawcy książek dostosowują się do warunków by skutecznie zaistnieć także w internecie i tam wydawać. Ale Internet jest dużo bardziej konkurencyjnym rynkiem niż ten, do którego wydawcy przywykli i transformacja będzie trwała dłużej, ale jest nieunikniona.
Klasyczne wydawnictwa starają się ogarnąć internet od strony sprzedażowej, czyli dystrybucji przez internet. Prawie wszystkie zwłaszcza te duże, mają już swoje sklepy internetowe, istnieją w sieci. Powoli wydawnictwa uświadamiają sobie, że zmiany muszą nastąpić na tle konwencjonalnego wydawniczego modelu, który do tej pory skupiał się na produkcie drukowanym.